1

Tylko ja widziałem że Vini nie tańczy a "macha się jak pies" do flagi z herbem benfici? Nie mógł potańczyć obok, gdzie indziej, przed kamerą? Ewidentnie zrobił największą prowokacje wobec bandy mężczyzn podpalonych testosteronem I adrenalina. Falliczne insynuacje "kopulowania" z flagą i herbem rywala na jego stadionie to jest obraza i brak szacunku dla każdego piłkarza i kibica takiego klubu.

Żeby nie było już insynuacji to mam to gdzieś co mówił drugi frustrat, jak obrażał na tle rasistowskim to słabo i nie pochwalam, ale Vinicius zrobił całą szopkę z melancholijnymi pozami przy ławce rezerwowych, minki pod zdjęcia i zajechanie tego Plastraniego czy jak mu tam.

Może powinien powiedzieć że zachowuje się jak świnia? Jak debil? Jak niewyżyty 15 latek? Może jak ostatni skurwysyn i powinien mu obiecać że polanie mu nogi bo się sfrustrował?

Litości, słowa typu "nie reaguj na prowokacje, bądź mądrzejszy" to aplikują się w życiu codziennym albo w szkole. Jeżeli ktoś by się tak zachował w meczu Niemcy Polska, gdzie Niemiec strzela gola i leci do naszej flagi żeby z nią zatańczyć erotyczna baciatę, to sory, ale tu i teraz miałbym to w gdzieś i bym nawet dwa razy i tym nie pomyślał, ale to działo się na stadionie pełnym emocji.

Ewidentnie chciał pokazać Benfice że nią gardzi, jak można to tłumaczyć? Ani to jego sygnaturska cieszynka ani co. Gość podszedł i wśród tysięcy nagrzanych mężczyzn pokazał że on ich klub *ebie.

Mi się to nie podoba, powinni się poszarpać i powinni powyrywać I wracać grać, a nie robić szopki, bo jak urwis w szkole najpierw pluje z dlugopisa obslinioną kulką we włosy dziewczyny, a potem idzie do pani, bo reszta klasy powiedziała żeby nie zachowywał się jak małpa to chyba nie powinniśmy czuć litości?

14

Dwa wnioski ode mnie:

1) Olmo = Fermin
Ta dwójka nie ma prawa grać w podstawowym składzie, to jest ten sam charakter piłkarza, Fermin tylko więcej biega, a Olmo mądrzej się ustawia. Drugi mecz z rzędu nie mamy środka pola, bo ani jeden ani drugi nie ma zamiaru schodzić nisko i rozgrywać, zostajemy z DeJongiem, który potrzebuje partnera w rozgrywaniu, bo sam gra asekurancko i bojaźliwie. Fermin i Olmo są znakomici kiedy mamy szybki atak i trzeba poklepać albo strzelić, przedryblować rywala ale w pędzie. Jak mamy klepać to w zasadzie gramy bez dwóch zawodników.

2) Ferran to sabotażysta, a cały atak nie ma wsparcia.

Ferran dla mnie jest skończony i nie wierzę oficjalnie, że on wejdzie na jakiś mityczny poziom, ma już 26 lat więc powinien chociaż utrzymywać jakiś poziom, a dalej biega jak kura bez głowy i nie umie zachować spokoju w polu karnym. Zarówno on jak i Lewy, Yamal i Raphinia nie dostają piłek na wolne pole, znowu gramy wolno i znowu więcej w budowaniu akcji się cofamy niż przemy na bramkę, gole z Realem i Bayernem w zeszłym sezonie to była kwintesencja naszego grania, leci piła, leci Raphinia, dolatują pozostali, można podać odchodzącą piłkę od bramki i liczyć na gola. Czemu Flick tego nie koryguje, czemu nie mamy dalekich piłek na wychodzących napastników. Kounde nie jest wsparciem dla Yamala, na lewej nie mamy obecnie nikogo w wachadlowaniu.

Coś się popsuło i źle się patrzy na ten zespół. Pozostaje optymistą, bo jak teraz mamy dołek to większa szansa na zwyżkę jak wróci LM, a Real kiedyś straci punkty I mamy jeszcze el clasico przed sobą żeby mieć lidera przy zwycięstwie na tym etapie.

Jest dziwnie, jest rozgardiasz, ale pozostaje dobrej wiary.

PS - Araujo mnie przekonuje od powrotu motoryką i mentalem, mam nadzieję że stanie się cud i uratuje mam chociaż trochę defensywę wspólnie z Ericiem

27

Graliśmy słabo, ale bez przesady gremium komentująca - czy się wygrywa 6:0 czy remisujemy 1:1 to taki błąd to jest po prostu błąd.

Dla mnie mecze są wypaczone ostatnio aż do bólu przez niekonsekwencje sędziowskie, gry bark w bark, kartki za faule taktyczne, zagrania ręką, ewidentne faule, niedziałające systemy, brak analiz kiedy wręcz się prosi, OGROMNE ANALIZY KIEDY JEST PROMIL SZANS NA INTERWENCJE VAR...

No nie wiem, grać słabo to jedno, ale mnie męczą takie mecze, bo frustruje się sędziowaniem. Przegrać bo gramy piach - przeżyje, przegrać, bo ktoś spoza zawodników jest niekompetentny - nie chce mi się tego oglądać

5

i to jest futbol, od rozrywki dla klasy robotniczej, od błota, pożyczanych koszulek i czystych wrażeń przeszliśmy do momentu gdzie w imię sprawiedliwości, piłkarze i kibice czekają 7minut aż komitet sędziowski podejmie decyzję o bramce, bo część buta piłakrza możliwe, że była milimetr od innego buta. I taki futbol to ja chcę oglądać!

Dochodzi do tego, szczerze Wam powiem, że wczoraj przy każdej akcji, która kończyła się odbiorem piłki w ataku, albo uratowaniem piłki przed wyjściem na aut to nawet nie miałem w sobie ekscytacji, bo wiedziałem, że nawet jakby padła bramka, to spędzą kilka minut na przewijaniu akcji, aby upewnić się, że nie ma podstaw do anulowania gola.

Serio, to jest śmierć widowiska.

I sam się teraz zastanawiam, czy VAR jest na prawdę dobrym narzędziem:

1) z jednej strony chciałbym VAR w meczach z Realem Mourinho i żeby Carvalho, Coentrao i inni śmieszni piłkarze dostawali czerwone kartki za uderzanie łokciem Messiego, albo targanie go za głowę jak ten wstawał po faulu, Sergio Ramos nigdy przenigdy nie osiągnąłby statusu piłkarza, którym teraz jest, bo więcej razy dostawałby czerwone kartki za swoje obrzydliwe faule.

2) z drugiej zaś strony... było tyle niesprawiedliwości, ale mecze były szybsze, doliczane były 2-3 minuty na koniec, Messi nawet w takim czasie zdążył strzelić bramkę ukoronowaną tą legendarną cieszynką z koszulką.. czyste widowisko.

Moim zdaniem nie ubyło błędów, a wręcz stały się o wiele bardziej pierwszoplnowe, bo oglądamy ciągle powtórki, bo ile perspektyw tyle opinii, frustracja po decyzjach jest o tyle większa, bo raz faul jest ewidentny, a sprawdzamy go przy monitorku jak niedorozwój, a czasami te faule czy ręce w polu karnym są analizowane tak długo, że każdemu, niezależnie od strony, byłoby lepiej po prostu mieć tą akcję za sobą i tyrać w tą gałę dalej.

Mniej frustracji, mniej poczucia niesprawiedliwości.


*pragnę dodać, że możliwe że byśmy nigdy nie przeżyli tyle emocji po golach Messiego z Realem albo Roberto z PSG w dzisiejszej piłce, bo obie te sytuacje byłyby przeciągnięte VARem i stłumiłyby doznania. Jesteśmy jak psy pawłowa, że zamiast cieszyć się jak pilkarz strzeli gola to cieszymy się jak sędzia wskaże środek boiska... nie z sędziów chcę się cieszyć, tylko z czystych, krystalicznych, a zarazem zwierzęcych emocji po golu.

1

Dobra, ochłonąłem, teraz można na spokojnie powiedzieć że drużynę buduje się od tyłu a sędzia od tyłu to był je*any.

Zapadł mi w pamięć kadr gdzie obrona nie wiedziała do kogo podać, bo w transmisji telewizyjnej nawet nie było widać nikogo z naszych w środku pola. Tutaj Casado zepsuł nam mecz swoją głupią żółtą kartką, a potem trochę szok bo panika Flicka I wrzuca Lewego. Szkoda że nie było zmiany 1-1 na kogoś do środka, np Erica przenieść I Araujo wpuścić.

I tak zupełnie nie w moim stylu, nie do końca w nurt tego co czuje w sercu jako kibic - ja bym ten puchar olał, wygrywamy go z ogromną regularnością, a intensywny mecz z Atletico a potem którymś z Basków będzie wykańczający. Real ma teraz wolne, bo oni sobie odpadli i mają to w nosie jak przez ostatnie 20 lat, mają gdzieś przegrane z drugoligowcami i cisną sobie Ligę i LM.

Uważam to za haniebne zachowanie klubu z Madrytu, żeby aż tak bardzo gardzić swoim własnym pucharem i oddawać go z taką częstotliwością "narodowcom katalońskim" (oczywiście pisze z ich perspektywy).

Ja bym się nie pieklił na ten puchar króla, bo szczerze któryś rok z rzędu słuchać że wygraliśmy "potrojna koronę" mając na myśli LL, PK i superpuchar, trochę zaczyna mnie mierzić. Sięgnijmy po ta LM, każdy z nas o tym marzy, nie wypalajmy się na ten rewanż, bo nawet w przypadku wygrywania 3:0 to niech pierwszy rzuci kamieniem ten co powie że nikt z naszych nie zostanie kontuzjowany w takim meczu...

6

@sprytnykrzys ja myślę że chociaż na 7 min analizy by zasługiwało, kontakt był, rytm biegu zaburzony, pewnie za lekko, ale za mniej (albo nawet brak kontaktu) na Mbappe dyktowali karne

17

Brak czerwonej dla Simeone i ten "spalony" to przeogromny wstyd, nie działał system jakiś do spalonych to Gmoch ustawiał na pixelach linie kolorowe? POWAZNIE? To jest tak jakbym poszedł do banku i zapomniał wniosku wydrukować i bym na A4 powiedział że szybko przepiszę wniosek długopisem z telefonu. Ludzie litości, jak oni się tego niby dopatrzyli ludzkim okiem, skąd taki impuls aby powiedzieć, wait a minute... Chyba jest spalony!!

Nie wierzę że takie rzeczy się dzieją, raz że przeciwko mojej drużynie, ale dwa....

.... jest kuhwa 4 do jajca, "spalony" jest tak wątpliwy jak każdy mikro piksel na którym ktoś ręcznie śmiał robić linie, już DAJ tego gola, dla WIDOWISKA!! dla EMOCJI!

To mógłby być znakomity mecz, a rewanż miałby jakiś sens, a tak to piłkarze przez 6 minut musieli się ROZGRZEWAC bo pan Jose Gmohimenez na Varze temperował kredki i bawił się w grafika...

Jeżeli to nie jest decyzja PREFERENCYJNA z uwagi na niechęć do naszego klubu, to nie wiem czemu tylko nam zdążają się okłamanie VARy (pod kątem milimetrowych spalonych kiedy mamy niekorzystny wynik)

PS....... Jak mógł nie zadziałać pół automat spalony, jak w następnej akcji był ewidentny spalony z akcji Atleti i sędzia liniowy jak zawsze w dzisiejszych czasach, czekał jak głupek na sygnał z VAR... Czyli nie działał tylko jak była bramka? :( ależ pech, smuteczek

3

hahahah ej, jak można być takim człowiekiem jak ci ludzi ze śmietankowi.pl? no jak, gość obraża sędziego, a tamci wrzucili artykuł gdzie inny sędzia broni Mbappe, sędzia zachowuje się niestosownie iiiii..... KYLIAN NAUCZYŁ SIĘ NOWYCH ZWROTÓW PO HISZPAŃSKU!

mental jak stąd do Suwałk...

Jak ktoś w końcu w Hiszpanii napisze artykuł o tych symulkach Mbappe, to na rm.pe-el będzie, że od kiedy zachodował frotę na głowie to szybko się elektryzuje i każdy kontakt z przeciwnikiem strzela go prądem...

wstyd, by przekopali swoje gwiazdeczki a nie im tak wchodzili tam gdzie słońce nie dochodzi

0

@FCB24 no ale tymi komentarzami nie zmieniliśmy przepisów ani ci sędziowie ich nie czytali, takie sytuacje pokazują niekonsekwentne traktowanie piłkarzy Barcy vs Realu.

Plus, jakby to powiedział Yamal, to media w Madrycie nie dałyby żyć opinii publicznej i by jeszcze wypominali to za 5 lat. My to puścimy mimo uszu, co czasami uważam za błąd, ale prawda jest taka, że emocje mówią "niesprawiedliwość!", a rozum mówi, że mamy wyższy poziom i klasę niż tzw "królewscy"

0

@Pablozeusz apetyt rośnie w miarę jedzenia, im więcej mu karnych dają tym częściej jest rażony prądem z niebios przy nawet najmniejszym kontakcie.

2

@Bogan oj dobrze dobrze Wy puryści Wy ;) wiadomo że nie chodziło o mecz czerwonych śledzi z zielonymi śledziami. Ale racja EL CLASSIKO, dawać EL KLACIKO! ;)

9

szkoda że Gran derbi tak daleko... oni są jak głuche dzieci we mgle, zero taktyki, zero pomysłu, tyle że Valencia grała jak klub pół-amatorski więc starczyło mieć szybsze nogi :(

btw może kiedyś jakaś kartka dla mapeta za symulki? pada od wszystkiego jak rażony piorunem, wstyd mieć takiego piłkarza

3

Pięknie dobrane zdjęcie hahah

1

Jeżeli Lewy chce zostać to ma zostać koniec kropka, nie robi fochów, pracuje ciężko, wiek czasami przebija się przez wielkie mięśnie i chęci, ale to jest skarb mieć takiego piłkarza, zarówno dla kibica Barcy, jak i Polaka. Moim marzeniem jest, żeby Lewy skończył karierę z Ligą Mistrzów, a może to jeszcze nie bedzie ten sezon, kto wie.

Jeden warunek jaki powinien tutaj wybrzmieć - Barcelona kupuje prawdziwego napastnika i rezygnuje ze stawiania na Ferrana, Rekin nie nadaje się, nie można mieć piłkarza, który jest tak niestabilny i nierówny.

Ten piłkarz to fenomen - on nie ma słabszych i lepszych meczów, on jest chodzącą ruletką. W trakcie jednego meczu i przy każdym kontakcie z piłką to jest koło fortuny - ttrrrrrrrraaatakatakatakataka taka tak ta ta t t t.... zjebełeś. Potem jest akcja jak ta ostatnia z Dejongiem i tratatatata... fenomenalne podanie i wykończenie akcji.

Halaand byłby fajny, ale Alvarez to niespełniony sen o Aguero, który myślę że do naszego profilu nadawałby się niesamowicie. Tutaj jeszcze jest kwestia centralno-europejskiego wychowania i latynoskiej krwi. Jak wiemy w najlepszych latach to ta bardziej gorąca krew nas wznosiła do finałów i po puchary, z kolei póki mamy Flicka, to dobrze jest mieć też bardziej stonowaną energię takiego np Norwega.

Alvarez myślę, że wkomponuje się najlepiej w Barcelonę, ale Halaand jakby mógł popracować z Lewym chociaż jeden cały sezon to by ten dzik stałby się prze-dzikiem, on kocha się uczyć, kocha słuchać, ma bzika na punkcie wiedzy i doświadczenia. Bardzo go lubię i mógłby stworzyć kolejny rozdział między Realem pt Mbappe vs Halaand i również Lamine vs Viniciusz.

Zapiszcie w notatniku - jeżeli do tego dojdzie, żeby Lewy i Flick mogli pracować z Halaandem = kosmos, coś niepojętego.

0

Iturralde chorągieweczka, gada bzdury na Barcelonę, a środowisko Realu twierdzi, że to najbardzije skorumpowany sędzia świata. Już niech ci ex-sędziowie zamkną się zamkną, tak samo jak ten Lahoz cały, pośmiewisko na skalę światową, narcyz i obrzydliwy człowiek, i on ma czelność wypowiadać się na tematy sędziowskie i mieć opinie... Internet zniszczył świat i dał za dużo przestrzeni na wygłaszanie opinii równowartych dla ludzi o ujemnym IQ jak i tych mądrzejszych.

Do lodówy i na ciecia w Mercadonie, a nie do telewizji

0

Pytanie czy chcemy anonimowego drugiego portero albo takiego jak Iniaki, który miał moją sympatię, ale jednak wnosił lekko negatywną atmosferę do klubu swoim przekonaniem, że powinien grać.

Szczęsny jest już bramkarzem tak zakurzonym, że nie można na niego liczyć nawet w meczu z Albacete i Flick też to wie i cała drużyna i kibice też.

Można zakładać, że potrzebujemy takiego Pinto w kadrze, Atmosverića, bo jednak wnosi spokój, doświadczenie i uśmiech do szatni, ale czy błędem jest stwierdzenie, że Pinto pewnie zawalił nam tą legendarną bramkę Bale'a w pucharze króla i czy Szczęsny nie był najbardziej podpalającym piłkarzem końcówki ostatniego sezonu?

Ja uważam, że tak, nie byli to bramkarze, którzy stanowiliby o sile zespołu, swoją drogą niesamowite, że takie kwiatki bramkarskie tak dobrze bronią rzuty karne, bo Pinto kilka swoich też wybronił - pewnie totalna odcinka od presji i czyste doświadczenie robią swoją robotę.

Szczęsny jest polską przeciwwagą do Lewandowskiego - dobry i zły policjant, jeden wprowadza dyscyplinę, drugi rozładowuje stres. Piękny to okres "polskiej Barcelony".

W rozrachunku, jeżeli te informacje o Lewym też są prawdziwe to ja to widzę jako powrót do zapomnianych ról w Barcelonie - Bramkarz Atmosferka i Joker Henrik Larsson Napadzior i chciałbym, żeby obaj zostali.

Lewy jako joker w talii robiący różnicę na boisku i Szczęsny jako trzeci bramkarz nie grający już meczów o stawkę. Niech po prostu ten polski sen się nie kończy :)

15

Szacun za te "wrócę" bo psycha typowi musi siedzieć na dnie pod mułem i glonami, jaki nie jest, to problemy prywatne/zawodowe/rodzinne go nie chcą opuścić. Zdrowia Niemcy ty.

1

Araujo zrobił wrażenie - co za motoryka, ale speeda miał dzisiaj. I nie obchodzi mnie, że to Albacete, bo wiemy co ta (i w ogóle tego typu) drużyna może wycisnąć z siebie w meczu pucharowym. Wielu z tych piłkarzy rozgrywało najważniejszy mecz w życiu i było to widać.

4

@Caviour jak ma Twój "Floro" gadać o czymkolwiek z siurem Viniciusa w ustach?

8

Karny chyba był, nie wiem bo pokazali ledwo dwie nieoczywiste powtórki, na jednej piłkarz Rayo wbija korki prosto w serce Diaza paraliżując go do końca życia na zawsze, a na drugiej widać że musnął mu sznurówką koło łokcia i peniwe Diazowi poszedł prąd - a chyba nie trzeba tłumaczyć jak boli prąd po łokciu...

Kiedy są kartki za symulki? Bo mam wrażenie, że to jest najbardziej nieoczywista i niekonsekwentna zasada w piłce nożnej.

hurr duur hurwa, padłeś w polu karnym a nie było faulu? KARTKA I RYJ TAM

hala madrid huur duur, padłeś Mbappe i Vinicius jakby rażeni piorunem? WIĘCEJ ŻAAALU KUR*A ŻAŁUJ, WIĘCEJ i wtedy mogę dać karnego. No takiej pajacerki z tymi padakami to nie zniosę chyba.

mordeczki powiem tak:

1) nie było podstaw na 9 min, czerwo trwało 1 minutę, a reszta drugiej połowy to była tiki taka Rayo, piłka była w grze, bramkarz przeciągał wybicie, ale hehe no nie 6-7min szanujmy swój yntelekt nie?

2) propo padalców, ja mam ZAWSZE pewność, że jak symuluje realijczyk, to sędzia NIGDY nie da mu kartki za to, boi się lodówy i tutaj RMtv sobie poradziło, nikt takiego błędu nie będzie wytykał, sędzia pójdzie spać spokojnie

3) ile można gadać do sędziego? bo Vinicius tak gada i na pewno nie mówi: "dobry panie gdzieżby tam ino otarcie było, jakże bym kłamał, ale cóż, pana autorytet jednak rozstrzyga niniejszy spór"

każdy kur*a wie że męczennik non-stop gada farmazony typu: "no jasne no tak, bo to jestem ja tak? bo mnie faulują to nie gwiżdżesz? ja jestem z realu madryt a oni będą spadać do segunda!, czemu nie umiesz gwizdać jak mnie faulują".

Rayo się zesrallo do dupy na własne życzenie, ten buba diop czy jak on tam się nazywa jest takim bezmyślnym piłkarzem, szok.

Dobre wieści? Że oni podbudowaaaani, że oni mecz życia, że remontada... hahahahha dawać ich, nawet nieskuteczni wbijemy im z taką grą z 5 goli, oni biegają jak kurczaki bez głów, nie istnieje pojęcie defensywnego pomocnika, tam jest 4 niedorozwojów w obronie potem kilometr dalej stoi 6 chłopa i czeka na długą piłkę. ten cały Camavinga, ten cały Touchameni, ten cały każdy inny, to są parodyści.

Jedyni zmotywowani piłkarze, którzy by grali dla herbu to Guler, który ma za słaby status żeby Arbeloa mógł na niego chociaż kichnąć (niegodzien); a drugiego wywalili do Lyonu, mimo że grał w każdym meczu dobrze i tylko napierd**ał jak dzik z połowy boiska strzały bo co miał zrobić jak dostawał 5 minut raz na miesiąc.

ostatni dzik w bramce stoi.

dzik asencjo to prawdziwy dzik, równie bezmyślny co dzik który prowadzi swoje odyńce przez rozświetloną drogę prosto pod samochód. głupek i nic więcej, szok że taki piłkarz się wybija na tle takiego pogorzeliska.

Mbappe dzik? moja ukochana mnie pyta, ten mbappe dobry bo zawsze jak go widze jak oglądasz to ma taki głupi wyraz twarzy. Nobo ma moja luba, ten piłkarz jest tylko szybki, szybko mu chodzą nogi, jak rusza mięśniami to te mięśnie szybko jedną nogę posyłają a potem z drugą robią to samo te szybkie mięśnie.

Piłkarz wybitnie bez inteligencji boiskowej, bez wizji, bez magii. Gość jest dosłownie szybkim gorszym CR7. Ładuje te bramki, ale w co on gra tak na prawdę, to jest zwykłe granie najemnicze, gdzieś on ma ten Real, po prostu ego mówi mu żeby wygrał LM i chwalił się tym do końca życia, indywidulizm jest dla niego najważniejszy i stąd też moja wielka niechęć do tego piłakrza, smutny egocentryk, którego ktoś pomyślał że wkomponuje w zespół z angielskim egocentrykiem i brazylijskim egocentykiem...

Mam żart na koniec - wchodzi francuski egocentryk, brazylijski egocentryk i angielski egocentryk do baru i.... nic.

0

Kocham Adamę, mój ulubiony zawodnik: 1) Adama 2) Messi 3) Ronaldinho

0

@Borneo o fajna perspektywa, dzięki, te 44 bramki robią rzeczywiście wrażenie, nie dało sie tego wtedy odczuć przy tych wszystkich goleadach :)

11

Dwie rzeczy co do tego awansu całego:

1) Kopenhaga jest bardzo solidną drużyną i niemal nie do przewidzenia, może mecz potoczyć się tak, że ich zjemy 5:0 albo oni nawet wygrają 1:2, nie raz pokazywali, że nie można ich lekceważyć. W dodatku nie będzie Frenkiego i Pedriego, to samo w sobie źle wróży, Bernal ani Casado nie są nawet w 50% tym czym byli w zeszłym sezonie.

W ogóle ciekawy fenomen tego zjazdu młodziaków:

- Yamal wiadomo, klasa i szuka siebie, nie gra tak jak w zeszłym sezonie i mnie często wnerwia, ale nie można mu odmówić, że poniżej pewnego poziomu nie zejdzie, tak jak kiedyś pisałem o Neymarze - może być bez formy, ale sama magia gdzieś tam w nogach potrafi zmienić bieg meczu, tutaj się nie czepiam.

- Cubarsi - nie mam pojęcia co się stało, zastanawiam się czasami nad poprzednim sezonem i nie widzę tego samego piłkarza, czy Inigo na prawdę tak dobrze dyrygował? Czy Cuba nie nauczył się nic od Baska? Nie mogę w to uwierzyć, źle to świadczy o naszym wychowanku. Swoją drogą to zastanawiam się co zrobił Flick z założeniami obronnymi, nie szukamy już tych spalonych tak ewidentnie, i bardzo dobrze, bo przeciwnicy nami potrafili już zakręcić fejkowym podaniem do napastnika, a tam zapiernicza z drugiej linii jakiś żbik i dochodzi do piłki. Ale co w zamian? Co jest naszą filozofią obrony? Ser szwajcarski i jeżeli cudem Araujo nie wejdzie na swój poziom sprzed 3 lat to nie ma nas w LM, na La Ligę starczy, ale nigdzie indziej

System - strzelę więcej niż ty - działa przecudownie, a mecze są znakomitym widowiskiem, ale do tego trzeba poważnej obrony.

Jak na moje - Kounde do środka + Cuba/Araujo a na prawym niech lata Cancelo i Eric. A no bo jest jeszcze ten Aston....

-...Martin (Mardini) - chłopakowi kibicuję sercem od Interu, wcześniej modliłem się o jego absencję, bo nie widziałem w nim nic, miał teraz moment fenomenu w dwóch meczach na ŚÓ i jakoś się spaliło to szybciej niż zdążono o nim zrobić mit working-class legend, nie widać w tym gościu przyszłości, obym się mylił, bo ma mają sympatię gość, ale no co nam po tym.

- Casado - kolejny z serii, Pan Bayernu, Paź Alaves-type drużyn, kolejne nieporozumienie, gdzie te całe: "Casado rozumie boisko, widzi wszystko, lepsza wersja Xaviego, mały trener, mózg drużyny"? Nie ma tego, nasi Hiszpanie to albo pitbull jak Gavi albo Fermin, albo inteligencik jak Cuba albo Casado. Problem w tym, że Casado jest inteligencikiem, a chce grać jak pitbull i widzę go tylko jak wyłapuje faule taktyczne, bo zamiast myśleć piłką to lata jak sfrustrowany knypek. Kolejny piłkarz na którego bardzo bardzo liczę, ale tego nie widzę.

- Bernal - oszukał mnie, oszukał Busquetsowaniem i ja teraz patrzę, że wchodzi i czekam na magię. Kolano to najgorsza rzecz na świecie, bo może się zagoi ale psycha siada razem z decyzyjnością i agresją, nic nie pokazuje po kontuzji widać brak pewności siebie. I w zasadzie co tu się dziwić, sam napisałem - kibicom wystrzeliły oczekiwania na jakiś mityczny poziom, a ziomek jest w wieku Yamala i jeszcze nie wiadomo jakim piłkarzem chciałby być. Czekamy, oby cierpliwie.

I szybko do lekkich weteranów:

- Balde jak stał w miejscu tak stoi - nie ma drugiego takiego piłkarza na świecie, który jest zarówno gibki i drewniany. Balde tworzy iluzję techniki i szybkości, a dryblingi ma takie, że piłkę kopie na 5 metrów przed siebie z każdym dotknięciem - jak ja kiedy kolega w gimnazjum zajebisty w piłkę (Adaś z Przedszkola) powiedział, żebym go przeszedł, a ja robię przekładankę nad piłką i wypierd***m ją w bok kilometr i biegnę jak border colie. Cytując tego Adasia z Przedszkola: "nie no tak to nie". I tak się czuję oglądając Balde.

- Gavi trudno powiedzieć, bo też wątpię, że psycha stykowa i fizyczna wróci, a jak nawet wróci to mam przeczucie że się połamie...

- Don Fermin Lopez The GOAT - to jest Pan Piłkarz, to jest pewnie coś takiego co Anglicy się posikiwali nad Palmerem, trochę dziki kot, trochę techniczny król. Generalnie, czy Fermin nie jest przypadkiem teraz piłkarzem o klasie światowej? Liczby ma genialne, ale też jego nastawienie, jego pasja i świetnie ułożona stopa, to jest wszystko czego nam trzeba. Uwielbiam Fermina, a był młodziakiem, w którego w ogóle nie wierzyłem jak go pierwszy raz widziałem na boisku, myślałem, że to przyszły odpał do Lipska czy gdzieś. Jedyna smunta rzecz na temat Fermina to to, że Gavi przestanie być postrzegany jako symboliczna maskotka Barcelony, bo już widzimy lepszą wersję naszego andaluzyjskigo tarana.

i co ja tu w ogóle? a tak:

punkt 2) xD; jak nie wejdziemy do LM przez TOP8, to nawet się będę cieszył - PSG dało radę, może i my damy, jeżeli chcemy wygrać trofeum to nie możemy się nastawiać na to, że wejdziemy sobie z fajnego miejsca = będziemy mieli łatwą tabelkę = popykamy jakichś średniaków = wygramy finał.

Otóż nie, mam przeczucie, że te Benfiki i te Dortmundy w zeszłym roku popsuły nam trochę wizję tego czym jest LM, trafiliśmy na przeciwnika równie prestiżowego i równie solidnego co my i nagle nie potrafiliśmy magicznie odwrócić losów meczu, bo Inter był za bardzo doświadczoną drużyną, żeby się dać wycyckać jak my się daliśmy.

Plus nikt nie wie co by było w finale, i może lepiej nie wiedzieć i tylko cieszyć się Luisem Enrique i pięknym podziękowaniem dla niego i jego świętej pamięci córki.

+ plusik za to że PSG wygrało LM od razu jak Mbappe odszedł więc jest lux ;)

0

Wierzę i będę oglądał z wypiekami

4

Co by nie mówić ale atmosferka na stadionie TOP.

0

Chciałbym się przywalić ale wszystkie te anulowane bramki słuszne :(

0

@Cules69 bo Flick musi mieć napastnika na przyszłość, Lewy jak będzie grał od deski do deski to ani Ferran się nie rozwinie, ani go dobrze nie sprzedamy,obiektywnie to bardzo dobre że Ferran dostaje tyle czasu na boisku, niestety ... Osobiście wolę go sprzedać.

0

@danijacek zakładam że to bardzo zdrowe założenie Flicka, Lewy może odejdzie po sezonie, a Ferran jest dalej niepewny i nieograny... To dobre założenie, Lewy wypoczęty i gotowy, a Ferran musi coś udowodnić.

ALE NIC NIE UDOWADNIA OD 5 LAT I NIE WIEM JAK MOZNA RAK BARDZO STAC W MIEJSCU, MIAL BYC DAVID VILLA X2 A JEST SŁAAAABIUTEŃKI

2

Jak jest mecz że w końcu podają do siebie w ataku to nie ma Lewego. Mam nadzieję że wejdzie na drugą połowę

Yamala takiego chce widzieć, w końcu szybciej, w końcu bezpardonowo do środka, są dryblingi i łeb na miejscu. Morda skupiona jak w zeszłym sezonie.

Torres niestety to jak bym w niego nie wierzył że Flick coś tam widzi, Flick go zrobi, a w rzeczywistości? Czy Ferran zrobił JAKIKOLWIEK progres od swojego pierwszego sezonu tutaj? Nie, ani nie zmarniał ani nie zmądrzał, miał problemy z bania, teraz wydaje się stabilniejszy, ale też drużyna dobrze jedzie. Ferran jest do niczego i to napastnik jest kolejnym transferem na teraz. Lewy czy ogarnia mecz czy jest drewniany to jakością i rozumieniem przestrzeni zrobi trochę szumu, Rekin? Nigdy nic, farfocle strzela, nie lepsze niż Lewy ma przyjęcie, niczym nie daje nadziei.

Rashforda chciałbym zobaczyć na 9, bo też z niego taki tam piłkarz, że raz wkurzy a raz zachwyci, ale mam wrażenie że jego technika pozwala mu na większą powtarzalność, plus zajebsity strzał. Nie ma co krwawić tym Ferranem bo zdechniemy.

Błagam też o przeniesieniu kiedyś Kounde na SO, kocham Kounde, jeden z moich ulubionych obecnie piłkarzy, ale my potrzebujemy Alves-type piłkarz. Yamal się kręci jak król i nie ma z kim grać na jeden kontakt, bo Kounde jest drewnianym tytanem. W dodatku boi się dośrodkowywać i zawsze szuka gdzie oddać piłkę.

Jakby Flick miał kasę do wydania to pewnie zrobiłby z nas Maszynę, pisze z wielkiej bo to by było wręcz brutalne jakby to jechało. A tak to mamy mnóstwo braków kadrowych, piłkarzy tymczasowych i kontuzje. Szczerze to tym bardziej kocham tego trenera i naszą drużynę że tak sobie dobrze z tym radzą.

PS. Marnujemy doświadczenie Lewego na Ferranie, Lewy ciągle gada, non stop, ciągle coś tam pierodli o tej piłce do swoich kolegów i gdyby miał koło siebie jakiegoś napadziora o bardziej wschodnim mentalu jak np Halaand, to by ten Halaand stał się NiszczycielemŚwiatów(tm)2027_99

4

minął tydzień a już wystają tylko nogi Alvaro

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: